F.C.C. TSR Honda France ponownie na szczycie po mistrzowskim występie w Spa
Zespoły wspierane przez Bridgestone zapewniły dramaturgię, determinację i wybitne występy podczas 8 Hours of Spa Motos, drugiej rundy Mistrzostw Świata FIM Endurance 2025. W nieprzewidywalnym wyścigu zakłóconym przez deszcz na legendarnym Circuit de Spa-Francorchamps, F.C.C. TSR Honda France powróciło do zwycięskiej formy, podczas gdy YART Yamaha EWC Official Team, BMW Motorrad World Endurance Team, Yoshimura SERT Motul i Kawasaki Webike Trickstar walczyły z żywiołami, aby zdobyć cenne punkty w pogoni za mistrzostwem.
Pomimo ciągle zmieniających się warunków pogodowych w Spa, opony Bridgestone: slick i mokre zapewniły doskonałe osiągi przez cały wyścig, pomagając zespołom dostosować się i pozostać konkurencyjnymi w najtrudniejszych momentach.
F.C.C. TSR Honda France: Długo wyczekiwany powrót na szczyt
Po dwuletniej serii bez zwycięstw F.C.C. TSR Honda France ponownie stanął na najwyższym stopniu podium. Jeżdżąc w duecie, Corentin Perolari i Alan Techer pokonali zmieniające się warunki pogodowe i zaciekłą konkurencję, zdobywając spektakularne zwycięstwo — to pierwsze w karierze zwycięstwo Perolariego w EWC i pierwsze dla zespołu od Le Mans 2023.
Zwycięstwo było tym bardziej imponujące, że zespół zdecydował się wystartować z zaledwie dwoma zawodnikami. Debiutant na Spa, Taiga Hada, również stanął na starcie dla F.C.C. TSR Honda France, ale ze względu na brak doświadczenia japońskiego zawodnika na niezwykle wymagającej 6.985-kilometrowej pętli i jej zmiennych warunkach pogodowych, podjęto decyzję, by w wyścigu wzięli udział tylko Perolari i Techer. Francuska para zdominowała suche początkowe etapy, następnie stoczyła zacięty bój z Karelem Haniką z YART i ostatecznie wykorzystała pecha rywala, aby przypieczętować zwycięstwo.
„Moje pierwsze zwycięstwo w wyścigach długodystansowych – jestem bardzo szczęśliwy, to była świetna robota całego zespołu i dziękuję zespołowi oraz Alanowi, jestem bardzo szczęśliwy. Niesamowite.” — Perolari
Techer dodał: „Przez dwa lata udowadnialiśmy, że jesteśmy szybsi, ale za każdym razem mieliśmy jakieś problemy. Tej zimy zmieniliśmy wiele rzeczy w zespole. Wiedzieliśmy, że w tym wyścigu mamy dobre tempo w suchych warunkach, ale w mokrych warunkach radziliśmy sobie nieco gorzej niż inne zespoły. Ale błąd YART przyniósł nam świetny wynik”.
YART Yamaha: szybcy i nieustraszeni, ale pokonani przez późną kraksę
Zespół Yamalube YART Yamaha EWC Official Team wydawał się być na dobrej drodze do zdobycia kolejnego zwycięstwa z rzędu i trzeciego triumfu w Spa. Pomimo wczesnej kraksy Marvina Fritza, drużyna pozostała w grze dzięki świetnym występom Karela Haniki i Jasona O'Hallorana, który zaimponował w swoim dopiero drugim starcie w EWC.
Po walce przez deszcz o odzyskanie prowadzenia w końcowej fazie wyścigu, groźny upadek O'Hallorana na godzinę przed metą zmusił zespół do przedłużonego postoju w boksach i przekreślił szanse YART na zwycięstwo. Zespół zdołał jednak odrobić straty i zająć trzecie miejsce, utrzymując prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw.
„Cieszę się, że wróciłem na podium, ale jestem rozczarowany, że nie wygrałem” – powiedział O'Halloran. „Była żółta flaga i gdy wróciłem na tor, miałem duży high-side. Przepraszam zespół za to, myślałem, że mieliśmy tempo, które zasługiwało na zwycięstwo, ale nie udało się i wrócimy silniejsi, żeby spróbować stanąć na najwyższym stopniu podium w Suzuce”.

BMW Motorrad: Podium przed własną publicznością
BMW Motorrad World Endurance Team pokazał spokojną i konkurencyjną jazdę, zabezpieczając drugie miejsce na domowym torze. Kierowcy Sylvain Guintoli, Steven Odendaal oraz Markus Reiterberger demonstrowali szybkość i dokładność w wymagających warunkach, dając belgijskiej drużynie pierwsze podium sezonu.
Guintoli ustanowił nowy rekord okrążenia wyścigu i pochwalił ciągłe postępy zespołu:
„Znowu było trudno z powodu warunków, było ciężko, a my niestety mieliśmy problemy na mokrej nawierzchni, więc wciąż mamy nad czym pracować. To kolejny krok naprzód, zespół stale się rozwija i poprawia. Dziś mieliśmy naprawdę dobre tempo na suchej nawierzchni, czuję, że to nadchodzi.
Wiem, że nie należy być rozczarowanym, gdy stoi się na podium, ale jest nam trochę przykro, bo Werner Daemen, nasz menedżer zespołu, i nasz zespół mają siedzibę w Belgii, więc fajnie byłoby dać zespołowi zwycięstwo u siebie. Ale walczyliśmy ciężko, nie popełniliśmy błędów i dla mistrzostw to ważny dzień dla nas”.
Yoshimura SERT Motul: Solidne punkty i pierwsze miejsce w Spa
Zespół Yoshimura SERT Motul zajął czwarte miejsce po stabilnym wyścigu, któremu towarzyszyło historyczne osiągnięcie w kwalifikacjach. Gregg Black został pierwszym zawodnikiem, który okrążył tor Spa w czasie poniżej 2 minut 18 sekund, uzyskując błyskawiczny czas 2:17.896 w drugich kwalifikacjach — zaledwie kilka godzin po tym, jak Marvin Fritz ustanowił nowy rekord okrążenia.
Choć wyścig nie przyniósł miejsca na podium, konsekwentna jazda zespołu SERT utrzymuje go w grze o mistrzostwo przed wyjazdem do Japonii.
Kawasaki Webike Trickstar:Walka z pogodą
Pierwszą piątkę zamknął zespół Kawasaki Webike Trickstar, który poradził sobie z charakterystycznymi dla Spa zmianami pogody i wysokim odpadaniem zawodników, osiągając dobry rezultat. Choć nie walczył o podium, zespół przeprowadził czyste i niezawodne wyścigi – kluczowe dla zdobycia punktów w zaciętym sezonie mistrzostw.

Patrząc w przyszłość: Suzuka 8 Hours
Po dwóch rundach wszystkie oczy zwracają się teraz ku Japonii na 46. edycję Coca-Cola Suzuka 8 Hours, która odbędzie się w dniach 1–3 sierpnia. YART przystępuje do jednej z najbardziej kultowych imprez w kalendarzu EWC z przewagą 18 punktów, ale zmiana dynamiki obserwowana w Spa sugeruje, że wszystko jest jeszcze otwarte.
Zespoły wspierane przez Bridgestone powrócą do akcji i będą dążyć do błyszczenia na rodzimym terenie, z wytrzymałością, precyzją i wydajnością, które definiują zarówno sport, jak i markę.





